Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus” stoi na stanowisku, że pomysł tzw. głosowania rodzinnego zasługuje na poparcie.

Związek podkreśla, że „głosowanie w imieniu dzieci”, nazywane Demeny voting (nazwa pochodzi od nazwiska światowej sławy demografa Paula Demeny) nie jest nowym pomysłem. Dyskutuje się o tym na świecie od lat. Debaty parlamentarne na ten temat odbyły się m.in. w USA, Kanadzie, Niemczech, Austrii, Japonii i na Węgrzech. W Berlinie doszło nawet do głosowania w tej sprawie - w 2003 i 2008 roku. Na Węgrzech debatowano o głosach dla dzieci zaledwie dwa lata temu i sprawa wciąż jest otwarta.


Związek nie podziela podnoszonych przez niektórych prawników zastrzeżeń konstytucyjnych. Zdaniem Związku głosowanie rodzinne nie narusza konstytucyjnej zasady równych praw wyborczych. Zakłada ono, że rodzic nie dysponuje większą liczbą głosów z tego powodu, że jest rodzicem, ale dlatego że jest przedstawicielem ustawowym swoich dzieci. W ten sposób zasada „jeden podmiot prawa - jeden głos” zostaje zachowana. Wykonywanie cudzych praw podmiotowych przez przedstawiciela ustawowego jest zasadą prawną we wszystkich porządkach legislacyjnych, bo tylko w ten sposób można zapewnić podmiotowość osób nie posiadających zdolności do czynności prawnych. Taka jest istota władzy rodzicielskiej oraz innych form opieki. Przypominamy ponadto, że w polskim prawie wyborczym już obecnie funkcjonuje konstrukcja przedstawicielstwa (pełnomocnika wyborczego) i jak dotąd niekonstytucyjność tej konstrukcji nie została podniesiona.

Nie bez znaczenia są także argumenty praktyczne. Związek zauważa, że w Polsce rodziny i młodzież nie są obecnie uwzględniane w praktyce prowadzonej polityki społecznej. Można wręcz postawić tezę o ich dyskryminacji. Argumentem za wprowadzeniem głosowania rodzinnego jest zatem uzyskanie przez rodziny podmiotowości politycznej. Rządzący bardziej liczą się z dobrze zorganizowanymi lub silnie reprezentowanymi grupami interesów. Gdyby rodziny zyskały dodatkowe głosy w wyborach, politycy zwróciliby większą uwagę na ich istnienie. Popyt w postaci dodatkowych głosów zrodziłby podaż w postaci ofert politycznych, które zaczęłyby reprezentować ich interesy. Związek podkreśla, że byłoby to z korzyścią dla interesów Polski, bo obecna sytuacja demograficzna i masowa emigracja młodych ludzi każą większa uwagę przykładać do polityki na ich rzecz.

Zdając sobie sprawę, że propozycja głosowania rodzinnego została zgłoszona przez jedną z partii, Związek pragnie podkreślić, że stanowisko na temat głosowania rodzinnego nie oznacza jakiejkolwiek afiliacji politycznej. Związek zabiega o poprawę losu polskich rodzin i wyraża otwartość na współpracę z każdym środowiskiem, które podziela wartości zgodne z jego celami, bez względu na polityczne barwy.